Czego się dowiesz w tym filmie?
Polska jest demokratycznym państwem prawnym, co oznacza, że władza pochodzi z wyborów, ale działa w granicach prawa i z poszanowaniem praw obywateli – to tzw. liberalna demokracja.
Podstawowym przejawem demokracji są wybory, w których obywatele decydują, kto sprawuje władzę i jaki kierunek obierze polityka państwa. W Polsce odbywają się wybory do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego, samorządów oraz na Prezydenta RP, a także referenda.
Demokratyczne wybory cechują się:
powszechnością – prawo do głosowania ma każdy pełnoletni obywatel,
równością – każdy głos ma taką samą wartość,
bezpośredniością – obywatele głosują bezpośrednio na kandydatów,
tajnością – nikt nie może wiedzieć, jak głosował wyborca,
proporcjonalnością – liczba mandatów odpowiada liczbie głosów (np. w wyborach do Sejmu).
Wybory w Polsce są również wolne, co oznacza, że udział w nich i wybór kandydata są całkowicie dobrowolne i powinny odbywać się bez nacisków, manipulacji czy przymusu.
Każdy głos ma znaczenie, nawet jeśli wydaje się, że pojedyncze decyzje nie zmieniają wyniku – w historii wielokrotnie o zwycięstwie w wyborach lokalnych decydowały dziesiątki lub nawet pojedyncze głosy.

Autor nagrania: dr hab. Krzysztof Koźmiński, prof. UW
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, doktor habilitowany nauk prawnych, radca prawny, Kierownik Zakładu Ekonomicznej Analizy Prawa, a także Kierownik Centrum Oceny Skutków Regulacji oraz Kierownik Podyplomowego Studium Zagadnień Legislacyjnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Odbywał staże naukowe na Uniwersytecie Edynburskim, Uniwersytecie w Zagrzebiu oraz Uniwersytecie w Melbourne.
Ekspert instytucji publicznych (m.in. członek Rady Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej dwóch kadencji-reprezentant Ministra Finansów, członek Rady COVID-19 przy Prezesie Rady Ministrów, stały ekspert Komisji Nadzwyczajnej Sejmu do rozpatrzenia projektu ustawy o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ekspert Komitetu Ekonomiczno-Społecznego Unii Europejskiej, ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, uczestnik prac komisji kodyfikacyjnej, członek Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego) oraz organizacji pozarządowych (m.in. Wiceprzewodniczący Komisji Etyki Bankowej Związku Banków Polskich, członek Rady Programowej Warszawskiego Instytutu Bankowości), pełnił też obowiązki członka rad nadzorczych spółek oraz sporządzał opinie prawne i projekty aktów normatywnych na zlecenie polskich i zagranicznych organów władzy publicznej.

Transkrypcja
Współczesna Polska to państwo demokratyczne, a mówiąc precyzyjniej demokratyczne państwo prawne. Takie określenie znajduje się w artykule drugim naszej Konstytucji. Oznacza to, że ustrój naszego kraju opiera się tak naprawdę na dwóch filarach.
Demokracji i państwie prawa, czyli liberalizmie konstytucyjnym. Ten drugi filar zakłada m.in. przestrzeganie prawa przez organy władzy publicznej, działanie w granicach prawa, a także poszanowanie praw i wolności jednostki, zarówno obywateli, jak i przedsiębiorców i innych podmiotów. Innymi słowy, Polska to liberalna demokracja, czyli kraj, w którym z jednej strony władza pochodzi z wyborów, wybierana przez obywateli, ale jednocześnie podlega ograniczeniom prawnym i konstytucyjnym.
W tym wystąpieniu chciałbym skupić się właśnie na tym pierwszym filarze, czyli demokratycznym charakterze naszego ustroju. Jego najważniejszym przejawem jest prawo wyborcze, czyli możliwość decydowania przez obywateli o tym, kto będzie sprawować władzę oraz w jakim kierunku będzie zmierzać polityka naszego państwa. W Polsce odbywa się kilka rodzajów wyborów.
Do Sejmu, do Senatu, na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, do Parlamentu Europejskiego oraz do organów samorządu terytorialnego. Obywatele mogą również brać udział w referendach ogólnokrajowych i lokalnych. Cechy demokratycznych wyborów to powszechność, równość, bezpośredniość, tajność, a w przypadku niektórych wyborów również proporcjonalność.
Zasada powszechności oznacza, że prawo do głosowania, tzw. czynne prawo wyborcze oraz prawo do kandydowania albo inaczej prawo do bycia wybranym, bierne prawo wyborcze, przysługuje szerokiej grupie obywateli, niezależnie od płci, wyznania, pochodzenia czy poglądów politycznych. Czynne prawo wyborcze ma każdy obywatel Polski, który ukończył 18 lat i nie został prawomocnie pozbawiony praw publicznych, wyborczych ani ubezwłasnowolniony.
Natomiast bierne prawo wyborcze przysługuje osobom pełnoletnim lub starszym. Czasami w przypadku niektórych wyborów, np. na prezydenta 35 lat.
Powszechność gwarantuje, że wybory nie są elitarne, czyli nie są przywilejem przysługującym wyłącznie wąskiej grupie ludzi, np. bogatych, określonego wyznania, wykształcenia, statusu. Każdy głos się liczy.
Równość oznacza natomiast, że każdy głos ma tę samą siłę. Nie ma głosu silniejszego czy słabszego. Niezależnie od statusu społecznego, wykształcenia, głos każdej osoby głosującej jest równy.
Równość jest odzwierciedleniem zasady jeden obywatel, jeden głos. Czyli każda osoba oddaje tylko jeden głos w danym głosowaniu. Równość zapobiega sytuacjom, w których jedna grupa społeczna miałaby większy wpływ na wynik wyborów niż inne.
Bezpośredniość natomiast oznacza, że obywatele głosują bezpośrednio na kandydatów, a nie np. na elektorów, reprezentantów czy przedstawicieli, którzy dopiero podejmują decyzję za nich. Wyjątkiem mogą być pewne systemy w innych państwach, np.
wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, ale w Polsce wybory są zasadniczo bezpośrednie. Ty decydujesz, kto zostanie posłem, senatorem, prezydentem czy radnym. Bezpośredniość zapewnia, że nie ma pośredników między głosującymi a wybieranymi.
Tajność natomiast oznacza, że nikt nie ma prawa wiedzieć, na kogo zagłosowałeś, jeśli sam tego nie ujawnisz. Kartę do głosowania wrzuca się do urny w sposób anonimowy, najczęściej wypełniając je w kabinie, gdzie nikt nie patrzy. To gwarantuje wolność wyboru bez nacisków, kontroli czy groźby konsekwencji.
Tajność głosowania chroni wolność sumienia i zapobiega przymusowi politycznemu. Proporcjonalność natomiast dotyczy tylko niektórych wyborów, np. do Sejmu i innych ciał wielomandatowych.
Oznacza, że liczba zdobytych mandatów przez partie polityczne odpowiada proporcjonalnie liczbie zdobytych głosów. Czyli np. jeżeli partia zdobędzie 20% głosów w wyborach do Sejmu, powinna otrzymać mniej więcej około 20% mandatów.
Proporcjonalność realizowana jest przez ordynację proporcjonalną i różne metody, np. metodę donta, ale istnieją również inne alternatywne metody przeliczania poparcia społecznego na mandaty, czyli miejsca w organie koledzialnym wieloosobowym. To zapewnia większy pluralizm, do parlamentu może wejść więcej ugrupowań, a nie tylko np.
dwie największe partie. W końcu wybory są, choć formalnie o tym nie wspomina tekst Konstytucji, wolne. Oznacza to, że decyzje o udziale w wyborach oraz wybór konkretnego kandydata są zupełnie dobrowolne.
Nikt nie może Cię zmusić ani do głosowania, ani do głosowania w określony sposób. Państwo powinno natomiast zapewnić warunki, w których obywatel może wyrazić swoją wolę swobodnie, bez strachu, manipulacji czy nacisku. Mimo to wielu obywateli nie korzysta z tego prawa.
Często mówią, jeden głos nic nie zmieni. To ich prawo i takie myślenie wydaje się pozornie logicznie. Trudno sobie wyobrazić, czy pojedynczy głos może wpłynąć na losy kraju.
Ale jednak w historii zdarzały się takie sytuacje, w których różnica między kandydatami, zwłaszcza na szczeblu lokalnym, wynosiła kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście głosów. W wyborach lokalnych, które mają bezpośredni wpływ na nasze codzienne życie, jak funkcjonują szkoły, transport, opieka zdrowotna, wielokrotnie tak się zdarzało.
